NavBar
nr. 9
VICTORIA, BC,
Luty 2009

INFORMACJE 
LOKALNE
Nadchodzące imprezy, ważne adresy i kontakty


ARTYKUŁY

Od Redakcji

zbliżają się wybory...


E. Caputa - Radio na 102
w niedziele o 10 rano prowadzi Grażyna Sommerfeld


E. Kamiński - Koniec Swiata
Wyłania się z przepowiedni..


TSB - Arena
Pod koniec lat 60. i w latach 70. Wrocław stał się stolicą polskiego konceptualizmu


W. Kowalewski - Legendy Literackie
Lubimy legendy literackie.


S. Cieński - SZPACZKA
Wspomnienia weterana Wojny Bolszewickiej

FOTOREPORTAŻE

Na Opłatku

JASEŁKA


KOMIKS

ROZMAITOŚCI


Kończy się kadencja obecnego zarządu Stowarzyszenia Polaków 'Biały Orzeł'. Należałoby, więc podsumować pracę grupy ludzi, którym na sercu leży dobro Stowarzyszenia, kultywowanie polskości i utrzymywanie Domu Polskiego który od sześćdziesięciu lat jest miejscem spotkań polonijnej społeczności w Victorii.

Stary, budowany z wtórnych materiałów budynek wymaga remontów, które zostały już rozpoczęte. Po roku pertraktacji zarząd otrzymał nieoficjalną informacje z Gaming Commission że dofinansowanie dla naszej organizacji zostało na razie wstrzymane, gdyż dysponujemy zbyt dużą kwotą pieniędzy, która leży na długoterminowym koncie. Są to pieniądze przeznaczone na remonty, które zaczęliśmy już przeprowadzać: w najbliższych dniach nastąpi wymiana systemu ogrzewczego w górnej sali; niebawem też przystępujemy do remontu górnej kuchni.

To dopiero początki, na który tylko częściowo posiadamy fundusze. Większość robót musimy wykonać we własnym zakresie lub zatrudniając fachowców na zapłacenie których potrzebne są środki, które musimy sobie sami wypracować. I tu ktoś może zapytać, dlaczego dopiero teraz podejmujemy decyzje o poważnych wydatkach na renowacje? Otóż przez cały rok mieliśmy związane ręce spowodowane niejasną sytuacją z Gaming Commission. Dopiero teraz de facto wiemy, aby utrzymać Polski Dom, musimy liczyć przede wszystkim na siebie.

-- Musimy się stać samowystarczalni - postuluje prezes Stowarzyszenia, Jarka Piecuch.

-- Rok bieżący powinien być rokiem wydawania oraz rokiem zarabiania. Mądrze wydane pieniądze powinny być pomocne w wypracowaniu planu na powiększenie dochodu Stowarzyszenia.

Najłatwiej zarobić pieniądze na jedzeniu, lepiąc gołąbki i pierogi, więc potrzeba ludzi do pracy w kuchni, ale potrzeba też woluntariuszy do innych czynności jak malowanie, czy dekorowanie sali, zrobienie generalnych porządków w kuchni na dole i wielu innych miejscach. Obecny zarząd wiele musiał się nauczyć i poznać metody działania Stowarzyszania. Jarka Piecuch, prezes Stowarzyszenia, rozpoczęła nową erę w jego działalności. Miejmy nadzieję, że nowy zarząd będzie kontynuował linię postępowania zmierzającą do tego, by polska społeczność w Victorii stała się dostrzegalnym elementem w krajobrazie miasta, a jej siedzibą był Dom Polski. Wszystko to jednak zależy od nas samych, a więc również od frekwencji na zbliżających się wyborach.

( ECK)

Napisz do Redakcji