nr. 78
VICTORIA, BC,
MARZEC 2017
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

REKLAMA
Polskie delikatesy
w Victorii


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Teatr Brawo
Ożenek

Dom Polski
2 kwietnia

Wielkanocne Jajeczko
Dom Polski
24 kwietnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Korzeniowska-
Dzień Kobiet

dawniej i teraz

A.Ibis-
Ordonka

przedwojenna gwiazda

E.Korzeniowska
Rewolucje

w modzie

Chłodnym okiem
Między Panem
Studentami i Plebanem

E.Kamiński-
Krąg śmierci

Zesłańcy - ciąg dalszy

L. Mongard-
Zioła witalności


M.Lachowski-
Teatr Brawo

informacje

CIEKAWOSTKI
z bliska i daleka

Kobieta w malarstwie
polskim

galeria Stron

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 33

Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Korzeniowska

Rewolucje w modzie

Eleganckie panie na starych obrazach mają talie cienkie jak u osy. Cienkość kobiecej talii uzyskiwało się przy pomocy gorsetu, narzędzia tortur, które niewoliło ciało. Jego odrzucenie było w dziedzinie mody rewolucją, po której posypały się jak klocki domina inne kanony kobiecego wyglądu, kobiety obcięły włosy, odkryły nogi i włożyły spodnie. Rozwój kobiecej mody podlega przemianom adekwatnym do tych, które zachodzą w kulturze i cywilizacji.

Przez stulecia gorset stanowił obowiązkowy element kobiecego stroju. Został wymyślony dla poprawienia figury bawarskiej królowej w XVI wieku i przetrwał w rozmaitych formach z fiszbinami z żelaza jak pancerna zbroja uszkadzając i deformując kobiece ciała, za to nadając im wytwornych kształtów przez dociśnięcie sznurówek na maksa. Gorset obciskał ciało, ściskając narządy wewnętrzne, uniemożliwił swobodę poruszania się. Nawet kobiety w ciaży musiały je nosić. Gdy w początkach XX wieku dyktatorzy ówczesnej mody oraz emancypantki wrzuciły gorsety na śmietnik, kobiety odzyskały straconą przed wiekami swobodę poruszania się, a co za tym idzie wszystkie inne swobody życiowe, także wolność w uprawianiu sportów. Bez gorsetów kobiety poczuły się równe z mężczyznami. Wiele z nich podejmowało męskie wezwania. Studiowało, kształciło się, uprawiało ekstremalne sporty i trudne zawody. Początki dwudziestego wieku były przełomem dla kobiet zachodniego świata.
Wtedy właśnie powstała myśl, by produkować nowatorski rodzaj damskiej odzieży o higienicznych, estetycznych i praktycznych właściwościach Pojawiać się zaczęły nieznane wcześniej części garderoby bieliźnianej, zastępujące gorset. Popularne stały się tak zwane kombinezki, biustonosze, paski do pończoch, które znakomicie spełniały swoją rolę. Postanowiono też wówczas, w kręgach projektorów nowoczesnej mody, że trzeba przenieść środek ciężkości kobiecego ubraniu z talii na ramiona, które są głównym elementem utrzymującym środek ciężkości ciała. Dzięki temu, ubrania kobiece nabrały prostoty linii.

Miejscem, gdzie rozwijały się nowe trendy była oczywiście Francja, a właściwie Paryż, będący wówczas mekką artystów i projektantów z całego świata.
Duży wpływ na rozwój mody miał rosyjski balet. W końcu XIX i w początkach XX wieku Francuzi mieli okazję obejrzeć kilka rosyjskich widowisk baletowych. To nie były przedstawienia, do których paryska publiczność była przyzwyczajona. Paryż oszalał. Największym powodzeniem cieszyła się „Szecherezada”, balet ułożony do suity Rymskiego-Korsakowa. Diaghielev, Fokine i Pavlova stali się natychmiastowymi celebrytami. Rosyjski balet był czymś zupełnie nowym, unikalnym i na tyle rewolucyjnym, że wywarł silny wpływ na na nowo kreujące się tendencje w sztuce i w modzie.
Wielki sukces Rosjan zainspirował wielu artystów, między innymi Paula Poiret’a, którego kreacje ówczesne cechował wpływ orientalny. Ten wspaniały krawiec, wielki artysta i zdolny bisnesmen zmienił na zawsze sylwetkę kobiecą. Pod wpływem wydarzeń politycznych (wojna rosyjsko-japońska), na paryskich wybiegach pojawia się japońskie kimono w wielu stylizacjach.
Pierwsza wojna światowa ma wielki wpływ na rozwój europejskiej mody. Pod wpływem politycznych i społecznych przemian w świecie również w ubiorze kobiecym zachodzą zmiany. Podczas działań wojennych kobiety ruszyły do pracy w siłach pomocniczych i zajęły miejsce mężczyzn w najróżniejszych zawodach: w służbie zdrowia, w transporcie, w przemyśle i rolnictwie, między innymi. Poprzez wojnę nie tylko zamężne kobiety, ale i te stanu wolnego uzyskały dużą dozę wolności. Poczuły się niezależne i równe.
Równość pomiędzy płciami i wolna miłość były częstymi tematami rozmów młodych ludzi w post-wojennym świecie. Kobiety zaczęły prowadzić aktywne życie zawodowe i socjalne. Wiele samotnych kobiet, dzięki pracy zawodowej osiągnęło niezależność finansową. Kobiety nauczyły się też bawić. Sport i taniec jakim oddawały się młode kobiety wołał o nowy rodzaj odzieży, bo już od dawna wia-domo było, że długa spódnica, to przeżytek, który w aktywnym życiu nie pomaga. Funkcjonalizm, jak zapanował w Europie w owych latach, wpłynął bardzo poważnie na wygląd nowoczesnej kobiety, proponując jej kult prostoty, będącej przejawem przesadzonego utylitaryzmu, który zdominował całą modę XX wieku. Suknie z tamtego okresu, nawet te projektowane przez Haute Couture, (Callout, Patou, Poiret, Vionet, Lanvin, Chanel, Dior) były tak proste, że producenci gotowej odzieży, a nawet kobiety umiejące posługiwać się igłą, łatwo je mogły kopiować.

W latach dwudziestych suknie przybrały kształty szerszych lub węższych worków z dużymi otworami na nogi i mniejszymi na głowę, za rękawy służyły im dwie tuby o różnych szerokościach wszyte po bokach. Kobiety masowo, bez względu na pochodzenie zaczęły nosić takie suknie. Chyba po raz pierwszy w dziejach ludzkiej historii zdarzyło się, że nastąpiła całkowita „urówniłowka”; socjalne różnice w ubiorze zaczęły się zacierać, gdy w sukniach tego samego kroju i w podobnych kapeluszach chodziły i arystokratki i robotnice.
Kobiety masowo też zaczęły używać kosmetyków, zaczęły się wyraźnie malować. Większość poprzestała na szmince do ust; ale wiele malowało sobie paznokcie, policzki, brwi i rzęsy. Podobno pierwszą kobietą, która malowała sobie paznokcie na czerwono była Pola Negrii. Moda stała się demokratyczna tak, że trudno już było zgadnąć pochodzenie kobiety, oceniając ją po wyglądzie.
Jedną z największych przemian owych czasów były coraz krótsze suknie i spódnice, przez co coraz większą uwagę zwracały kobiece nogi. Rozpoczęła się masowa produkcja pończoch. Zmieniały się przez lata surowce z jakich tzw. nylony produkowano, jednak to z tamtego okresu do dziś utrzymuje się moda na ciałopodobne ko-lory pończoch i nieznanych w tamtych czasach rajstop. Rok 1925 przyniósł w dziedzinie mody wielką rewelacje: projektanci odsłonili kobiece kolano.
W latach 20, znaczący wpływ na rozwój mody miał film. Słynna szwedzka aktorka, Greta Garbo stała się nowym pierwowzorem współczesnej kobiety-wampa we mgle tiuli, otulonej miękkim futrem. Jej miejsce zajęła potem Katherine Hepburn, kobieta aktywna, wyemancypowana i samodzielna. Wraz ze zmianą idoli zmienił się charakter ubrań, noszonych przez kobiety. Mają one być przede wszystkim wygodne i funkcjonalne wykonane z dobrze układających się tkanin, o miękkich, naturalnych, kobiecych liniach.
W końcu lat 30 kobiece ubrania zrobiły się bardziej dekoracyjne, ozdobione bogatymi haftami i futrem. Stało się tak pod wpływem koronacji kolejnego króla brytyjskiego, Georga VI i jego żony Elżbiety, która odbiła się po świecie szerokim echem i zapaliła wyobraźnie kreatorów nowego szyku.
II Wojna Światowa przerwała rozwój mody, ale nie do końca, gdyż nawet w czasie okupacji powstawały kolekcje dostępne dla najbogatszych tego świata, których wojna dotykała mniej. Ale nawet mniej uprzywilejowane kobiety, mieszkające w okupowanych krajach, ubierały się z dużą starannością, przestrzegając niepisanych zasad panujących trendów. Jakby na złość okupantowi, ulicami Warszawy, Pragi czy Paryża chadzały kobiety dbające o elegancję, choć w modzie niewiele się wówczas działo.
Rewolucja zaczęła się w kilka lat po wojnie, kiedy to sławny projektant mody, Christian Dior, w 1947 roku zadecydował, że kobiety powinny się ubierać tak, by eksponować swój wdzięk i powab. W następnych latach pojawiły się obowiązujące kształty damskich sylwetek: linia A, H, Y, itd… Ale kobiety zdobywając coraz większą samodzielność podczas wojny, nie zamierzały z powodu nakazów mody, rezygnować ze swoich osiągnięć i zdobyczy również w dziedzinie stroju.
Jedną z takich zdobyczy są spodnie, które na stałe wkroczyły do kobiecej garderoby. Były noszone wszędzie w domu, na ulicach, na boiskach sportowych, w restauracjach i hotelach, ba spodnie stały się też elementem kobiecego wieczorowego stroju. W dobie dżinsów i leginsów, trudno byłoby dzisiejszym kobietom się ich wyrzec.

Dziś zachodzące przemiany w modzie nie mają jeszcze nic z rewolucji, co prawda preferują coraz mniejszą pruderię w pokazywaniu ciała, ale kreatorzy i koncerny modowe nie dopuszczą do tego, by ubrania w ogóle zniknęły. Za to stają się one coraz bardziej inteligentne, szyte z tkanin nowej generacji, nabierają futurystycznego charakteru, ale moda zatacza koło i wraca.
Wystarczy przypatrzeć się chociażby karierze, jaką we współczesnym świecie robią gorsety. Dziś są to ozdobne, czasem niezwykle wyzywające „topy”, a nie narzędzia tortur. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji