nr. 74
VICTORIA, BC,
WRZESIEŃ 2016
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

W Domu Polskim
Kalendarz imprez
do końca roku

Thanksgiving
Dożynki
Dom Polski
16 pażdziernik

Polskie delikatesy
znowu mamy
w Victorii


ARTYKUŁY

Od Redakcji

J.Łukaszewski -
My imigranci

wszystkich krajów

B.Wolszczak-
Kto ty jesteś?

Polak mały!

E.Kamiński
Beniowski

cd zesłańców

E.Starosta-
Ojczyzna

ojcowizna
język polski

L. Mongard-
Len


Biesiada
w Domu Polskim

odbyła się

W.Widział-
Zbudować Myrdyrdę

tratwą po Polsce

W Galerii Stron
L.Wyczółkowski

z palety mistrza

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 29

Rozmaitości
ludzie listy piszą

Indeks autorów

Od Redakcji

Szanowni Państwo.

Skończyły się wakacje… zaczął się wrzesień, miesiąc dla polskiego kalendarza historycznego wiekopomny, gdyż na zawsze kojarzący się Polakom z napaścią Niemców na Polskę, co dało początek II wojnie światowej. Okropny to okres to dla polskiego narodu, dla polskiej armii i dla cywilów narażonych na bezwzględność wroga.
Naloty, nierówna walka polskiego wojska, w którym najsilniejsza była kawaleria ze zmotoryzowana potęgą najeźdźcy, paniczne ucieczki ludności i sowiecki nóż w plecy 17 września. Dziś trudno wprost wyobrazić sobie takie sytuacje, choć wyobraźnia tworzyć potrafi najróżniejsze scenariusze, a obrazy uchodźców z workami na plecach coraz częściej pojawiają się na ekranach światowych wiadomości. A wszystkiemu winne są wojny na każdym szczeblu, nawet na tym najniższym międzyosobowym.
Wojny są dziełem polityków, a zwyczajny Kowalski, Smith, Garcia czy Martin chcą pić w spokoju piwo w swoim pubie i znać ludzi mieszkających w tym kwartale i jeszcze w następnym. Chodzą do pracy, albo nie chodzą.
Jeśli są farmerami w południowej Kalifornii to prawdopodobnie są bez pracy, a pola, na których jeszcze do niedawna rosły sady lub winnice teraz zamieniają się w pola kurzu, gdzie tylko kłębią się na wietrze kłęby stepowej szałwii… Ludzie bez pracy stawiają przy drodze bilbordy protestujące przeciwko przymusowej suszy, którą wprowadzili do gospodarki żywnościowej kongresmeni i różni lobbyści. To też swojego rodzaju wojna cywilna, bez przelewu krwi, choć z wieloma ofiarami ogarniętymi ubóstwem. Płacimy za to wszyscy.
Politykę też tworzą ludzie, tak samo jak wojny mają oni wpływ na dobrobyt jednych i ubóstwo innych. No, ale jakże trudno jest zażegnywać konflikty dobrze wiemy. Istnieją różnego rodzaju socjotechniki rozwiązujące pokojowe dążenia na różnym szczeblach cywilizacji, ale przeważnie nic z tego nie wychodzi, wystarczy popatrzeć na Bliski Wschód czy Ukrainę. Na myśl o całej sytuacji chce się gdzieś odpłynąć, na przykład na tratwie.
Życzymy przyjemnej lektury.

Redakcja

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji