nr. 72
VICTORIA, BC,
CZERWIEC 2016
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

W Domu Polskim
Kalendarz imprez


ARTYKUŁY

Od Redakcji

W. Widział -
Puszcza Białowieska

w opałach

M.Kalcińska-
O podziałach

społecznych

E.Kamiński
Zesłańcy

cz. 3

Rucek
nekrolog

L. Mongard-
Dziurawiec


L.Richmont-
Tryptyk

w Domu Polskim

M.Lachowski-
Zayazd

w Domu Polskim

W Galerii Stron
de Łempicka

portrety kobiece

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 27

Rozmaitości

Indeks autorów

Marek Lachowski

Zayazd


23 Maja br. o godzinie 18:00, na scenie naszego pięknego Domu Polskiego w Victorii społeczność polonijna miała możliwość spotkania się z kolejną ekipą polskich artystów, tym razem w osobach Bożeny i Lecha Makowieckich reprezentujących Gdańską Agencję Artystyczną pn. „ZAYAZD”. Występ ten był dla nas pewną niespodzianką dużego kalibru artystycznego zorganizowaną w naszym mieście. Niemal dosłownie w ostatniej chwili, na kilka dni przed organizowanym koncertem, tutejsze środowisko polonijne zostało o nim poinformowane. Nie mieliśmy, więc wiele czasu na przekazanie tej informacji szerszemu gronu rodaków. Pomimo tego, na salę Domu Polskiego przybyło ok.45 osób, co przy liczbie 60 i planowanym terminowo i reklamowanym występie Państwa Makowieckich w Vancouver stawia nas na bardzo wysokiej pozycji.
Zanim goście z Polski rozpoczęli na scenie swój program artystyczny,
/do którego zaraz powrócę/, zostali oprowadzeni po naszym polonijnym obiekcie, podziwiali piękne nowo zasadzone kwiaty, krzewy i drzewka wokół budynku. Gratulacjom dla wkładu pracy polonijnych działaczy w Victorii nie było końca. Dodatkową atrakcją pobytu artystów w naszym mieście było to, że wraz nimi obecny był Konsul RP w Vancouver, pan Krzysztof Olendzki wraz z małżonką, panią Joanną, ponadto był pan Zdzisław Radomski z Vancouver, główny organizator tego artystycznego spotkania wraz z małżonką, panią Małgorzatą oraz miejscowy rodak, pan Franciszek Choroszewski, który pełnił społecznie funkcję transportowej pomocy na rzecz naszych wspaniałych gości.
Po tradycyjnym obiedzie w dolnej sali Domu Polskiego i krótkiej, podczas jego trwania części artystycznej zaprezentowanej przez tutejszych polonijnych wykonawców, goście udali się na półtora godzinną przejażdżkę po Victorii.
Zgodnie z planem, punktualnie o godz. 18:00, pan Zdzisław Radomski powitał wszystkich zebranych. W swojej wprowadzającej przedmowie podziękował miejscowym polonijnym działaczom za serdeczne przyjęcie gości z Polski oraz przedstawicieli polskiego konsulatu, z jakim spotkali się podczas pierwszych godzin pobytu w naszym polonijnym obiekcie. Potem przedstawił głównych bohaterów wieczoru, Bożenę i Lecha Makowieckich. W większości młodej fali emigracyjnej te nazwiska były już doskonale znane, pozostałym zaś, pełna informacja ze strony pana Zdzisława pozwoliła na zapoznanie się z ich artystycznym dorobkiem.
Małżeństwo Makowieckich rozpoczęło swoja karierę artystyczna w roku 1986.W kolejnych latach zdobywali oni ogromne sukcesy na opolskich festiwalach. Sprzedali w sumie już ponad 250 tys płyt I CD. Z czasem, zmienili swoja nazwę zespołu z popularnego “Babsztyla” na “Zayazd” z “y” w środku, zgodnie z dawną sarmacką pisownią. Byli zapraszani na wiele krajowych i zagranicznych festiwali: Niemcy, Szwecja, Francja, USA, Kanada i Australia. Kilkakrotnie otwierali Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie. Byli laureatami licznych konkursów festiwalowych tak krajowych - Kołobrzeg, Kraków jak i zagranicznych- Sztokholm.
Bożena i Lech grają i śpiewają pieśni patriotyczne, historyczne i religijne. Ich duet to unikat polskiej sceny muzyki estradowej wykorzystujący elementy country, folk, rock i pop. Lech Makowiecki to wspaniały gitarzysta, kompozytor większości zaprezentowanych utworów, autor tekstów z dowcipną i kontaktową konferansjerką. Pan Lech zaprezentował polskiej widowni w Victorii niezwykle mocno emocjonalny program artystyczny, oparty głównie na pieśni patriotycznej, wielkiego narodowego dziedzictwa i pięknej lekcji polskiej historii. Zaprezentowane na scenie pieśni patriotyczne potrafiły nas wzruszyć do łez i obudzić szlachetna część naszej natury, naszą narodową tożsamość. Pieśni te zawsze zagrzewały pokolenia Polaków żyjących w Polsce czy też na emigracji do walki i miłości do ojczyzny.
Pieśni te są pamiątką po ludziach, którzy oddali swoje życie za wolną ojczyznę. Jak wielokrotnie Lech przypomina w swoich tekstach, musimy pamiętać i pielęgnować nasza pamięć o ojczyźnie, o bohaterach narodowych. Modlić się w intencji ojczyzny, ziemi rodzinnej, kultury, języka i religii. Utwory Lecha pokazują patriotyczną postawę wielu Polaków gotowych ponieść w obronie ojczyzny jak i walce o jej wolność najwyższą cenę, jaką jest składanie za nią ofiar. Przedstawiony program, jego wykonanie jak i przekazane teksty przypominały nam występy artystyczne prezentowane przez znanego nam wszystkim Jana Pietrzaka.
Z tekstów Lecha mogliśmy odczytać naszą polską, niezależnie od miejsca zamieszkania, powinność: umiłowanie do ojczyzny, szacunek do swoich przodków poprzez kultywowanie tradycji, i obrzędów świąt i rocznic, oddawanie czci bohaterom narodowym. Zawsze, jako Polacy, niezależnie od miejsca zamieszkania, powinniśmy być dumni z narodowej tradycji, historii, kultury i wiary. Jesteśmy, jak podkreślał Lech, ambasadorami narodu polskiego. Piękne patriotyczne pieśni w bardzo ciekawej aranżacji i interpretacji wykonawców zapewne pozostaną dla victorianskiej Polonii na stałe w pamięci. Te wszystkie pieśni zaprezentowane na scenie Domu Polskiego wraz z doskonałymi tekstami a szczególnie jak Ballada o Rotmistrzu Pileckimi, Moj Dom, Katyń 1940, Ostatni List, Wołyń 1943, Obudź się Polsko , Błogosławiony Płynie Czas, Ułani, Myśl o Wolnej Polsce, czy też wspaniała mickiewiczowska inwokacja były świadectwem czasów naszej narodowej bohaterskiej i patriotycznej dumy. Do pełnego, pięknego obrazu patriotycznego koncertu przyczyniła się też żona Lecha, Bożena, piosenkarka obdarzona pięknym, niemal anielskim głosem wspomagającym Lecha w jego patriotycznych pieśniach.
Po zakończeniu programu artystycznego zgromadzona publiczność zgotowała polskim artystom ogromną owację Przez długi okres czasu były kierowane pod adresem Bożeny i Lecha słowa uznania i podziękowania. To było niezwykle udane spotkanie gości, artystów z Polski ze środowiskiem polonijnym w Victorii.
Na zakończenie, w imieniu Zarządu Stowarzyszenia Biały Orzeł pragnę również podziękować Witkowi Szczurkowi za pomoc przy obsłudze technicznej programu artystycznego. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji