NavBar
nr. 7
VICTORIA, BC, Listopad 2008
ARTYKUŁY

Jarka Piecuch - Sprawozdanie
z tegorocznej działalności Stowarzyszenia Biały Orzeł


Anna Binakaj - Święto Wyzwolenia
Daty w życiu narodów wyznaczają historię


E. Kamiński - Z tarczą czy na tarczy?
Czyli dobry sposób na samozagładę.


E. Caputa - Przełomowy moment
4 listopada, przełomowy moment w historii dział się na naszych oczach...


H. Jazłowiecka - The Stars Of My Universe
fragment książki


E. Caputa - Powrót Jerzego Skolimowskiego
o nowym filmie reżysera


E. Caputa - NIECH ZYJE BAL!
fotoreportarz z Halloween 2008


R O Z M A I T O Ś C I
Fraszki, wierszyki, artykuliki


INFORMACJE LOKALNE

Ewa Caputa

Przełomowy moment

Przed paru dniami, 4 listopada, przełomowy moment w historii dział się na naszych oczach. Amerykanin, Barak Hassein Obama, przedstawiciel partii demokratycznej, syn białej matki i czarnego ojca, został 44tym prezydentem elektem Stanów Zjednoczonych. Jego zwycięstwo stało się węgielnym kamieniem pod budowę nowego ładu na świecie. W prezydenckich wyborach Obama druzgocą przewagą pokonał białego kontrkandydata Johna McCaina pochodzącego z amerykańskich wyższych sfer. W przeciwieństwie do McCaina, Barak Obama jest spoza waszyngtońskich salonów. Pochodzi z rodziny bez politycznych tradycji. Jest on jednym z amerykańskich obywateli który doszedł do progów Białego Domu dzięki własnej pracy.

Urodził się w Honolulu. Przez większość życia wychowywali go dziadkowie. Studia skończył w Harwardzie. Otrzymał doktorat z prawa. Pracując jako woluntariusz w „czarnym getcie” w Chicago poznał życie ubogich ludzi. Wie co to bieda i poniżenie. To zjednało mu tysiące, setki tysięcy, a w końcu miliony wyborców.

Barak Obama wygrał wybory, bo udowodnił Amerykanom, iż rozumie na czym polegają problemy ich kraju, który całkowicie zawiódł swoich obywateli. W swej kampanii wyborczej nie obiecywał, że rozwiąże wszystkie gnębiące USA problemy, ale że będzie się starał załatwić najistotniejsze sprawy, które nie są zależne są od indywidualnych obywateli. Najbardziej newralgiczne z nich to rozwiązanie problemów ekonomicznych, zapewnienie społeczeństwu amerykańskiemu czystego powietrza, zdrowego jedzenia, i powszechnego dostępu do opieki medycznej i solidnej edukacji, która będzie przygotowywała młode pokolenia do życia w globalnym świecie. Obiecuje też przywrócić Stanom Zjednoczonym dobrą opinię w świecie i nadać amerykańskiej polityce zagranicznej całkiem nowy kierunek. „Jeśli będziecie ze mną, to na lepsze zmienimy ten kraj i ten świat” zapewnia swoich wyborców. A oto kilka z punktów programu Obamy dotyczących istotnych zmian w świecie:

* Redukcja emisji dwutlenku węgla o 80% do 2050 roku i inicjatywa w negocjacjach, które doprowadziłyby do obowiązujących na całym świecie globalnych umów w tej sprawie

* Wycofanie wszystkich wojsk z Iraku w ciągu 16 miesięcy i zlikwidowanie tam amerykańskich baz.

* Dążenie do zlikwidowania całej światowej broni nuklearnej.

* Zamknięcie obozu jenieckiego w Guantanamo Bay.

* Podwojenie amerykańskiej pomocy w likwidacje ubóstwa na świecie i wzmożenie walki z chorobami zakaźnymi takimi jak HIV/AIDS, gruźlica i malaria.

* Rozpoczęcie dyplomatycznych, otwartych negocjacji w sprawie takich krajów jak Irak czy Syria.

* Rozpoczęcie dyplomatycznych starań w celu zaprzestania rzezi w Darfurze.
Negocjowanie nowych umów handlowych, w których weźmie się pod uwagę ochronę siły roboczej oraz środowiska.

* Inwestycyjne nakłady w wysokości $150 bilionów na wprowadzenie odzyskiwanej, ekologicznej energii i wprowadzeniu na amerykańskie drogi miliona elektrycznych samochodów do roku 2015.

Jeśli Barak Obama będzie w stanie wprowadzić w życie swoje obietnice, to świat powinien niebawem stać się bezpiecznym miejscem dla wszystkich jego mieszkańców, a ziemia będzie zieloną planetą miodem i mlekiem płynącą.

Kontakt