nr. 66
VICTORIA, BC,
LISTOPAD 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Wizyta
Mikołaja
Dom Polski
6 grudnia

Zabawa
Sylwestrowa

Dom Polski
31 grudnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

J. Klechta
Spalona kukła

w Wrocławiu

ECK-
Przyjazny kraj

dla uchodźców

W. Widział
Noc Listopadowa

rocznica powstania

Ignacy Humnicki-
Powstanie Listopadowe

oczami świadka

Zenon Fisz-
Choroba i śmierć
Mickiewicza

wspomnienie

E. Korzeniowska-
Czarny kruk
nowa ksiąźka
o Ewie Demarczyk

L.Mongard-
Gorczyca

botanika stosowana

M. Arciszewska-
Ubiór narodowy

moda

Inscenizacja
11 listopada
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 21


Rozmaitości

Indeks autorów

Marcelina Arciszewska

Ubiór narodowy

„Z Przywitanie nowego roku, karnawał, to okres zabaw i tańców. W sklepach pojawiają się propozycje różnych eleganckich sukien i strojów przezna-czonych na uroczyste, odświętne okazje. Nawet jak projektują je wielkie nazwiska, to szyte są przeważnie w Chinach, albo jakichś krajach trzeciego świata. Na szczęście , nie wszyscy muszą ulegać dezajnerskiej pokusie. Czasem warto sprawić sobie ciuch z odzysku, albo wręcz zafundować sobie coś naprawdę extra, na przykład jakiś szyty współcześnie staropolski strój.
Od pewnego czasu w Polsce, ale również i na emigracji pojawia się moda na stroje staropolskie i ludowe i to zarówno dla pań jak i dla panów i nie tylko z okazji ślubów. W Polsce istnieje ostatnio bogata oferta strojów szlacheckich i regionalnych, od biłgorajskich po biskupińskie. W wielu miejscach istnieją nie tylko pracownie strojów, ale również wypożyczalnie i warsztaty produkujące odpowiednie tkaniny, skóry, futra. Ubiór tradycyjny ma w Polsce coraz większą ilość zwolenników. Ambasadorką tego trendu na kontynencie amerykańskim jest trendseterka, pracująca na Manhattanie pani Zena Dope-Zielińska. W wywiadzie dla “TV Niezależny Kraków” mówi ona, że noszone przez nią na co dzień stroje staropolskie, a nawet ludowe są jak kwiaty rozkwitając orgią kolorów na smutnej nowojorskiej ulicy, ale są też wyrazem tego, że istnieją jeszcze wartości, które warto pielęgnować. Etniczny strój jest dla niej odpowiedzią na ponurą i coraz bardziej obdartą modę. Uważa, że jak na społeczeństwo bogatych ludzi ,Amerykanie noszą się fatalnie, i czas to zacząć zmieniać, bo natura dała człowiekowi tyle kolorów, że nie wolno ograniczać się tylko do, proponowanych przez dyktatorów mody, szarości i czerni.

Polskie stroje zarówno ludowe jak i szlacheckie kształtowały się przez setki lat i podlegały różnym wpływom, łącznie z wpływami orientalnymi. Za polski męski strój narodowy uważa się żupan, na żupan nakładano kontusz. Strój ten przeważnie rozpinany jest z przodu zapinany na pętle i ozdobne guzy, dawniej wysadzane szlachetnymi kamieniami. Do tego noszono szerokie pasy z wytwornych żakardowych tkanin. W XIX wieku kontusz powoli zastąpiono frakiem. Stroje szlacheckie kobiece również wyewoluowały w XVI wieku również pod wpływem wschodnim, ale z dużym wpływem elementów zachodnich i rodzimych. Początkowo były to małe kontusiki albo jubki noszone do szeroko marszczonych spódnic, potem pod wpływem francuskim zastąpiono ten ubiór sukniami, które jednak były mniej wygodne. Na głowie kobiety nosiły czepce, które później zamieniły na kapelusze.
Pani Zena ubrana jest kontusz polski z czasów konfederacji barskiej. Mówi, że jest to bardzo wygodne, praktyczne i piękne ubranie, na które składa się piękny długi płaszcz uszyty z miękkiego wełnianego sukna podbity czerwonym jedwabiem i skórzane botki. Szlacheckie ubiory pełne są godności i dostojeństwa. Uszyte ze szlachetnych materiałów stroje polskie są ciepłe wygodne i atrakcyjne. Oprócz tego, że tego rodzaju strój budzi sensacje, bo jest niezwykle atrakcyjny, to budzi również sympatię i zaciekawienie. Ludzie często ją zatrzymują na ulicy, pytając o pochodzenie jej stroju. Napotkani ludzie nie czują lęku, przed kimś w tak pięknym ubraniu, piękno daje im poczucie bezpieczeństwa, na którym buduje się zaufanie, co pewnie bardzo się pani Zenie przydaje, bo jest ona doradcą finansowym na Manhattanie, społecznie zaś pełni funkcje animatora polskiej kultury na emigracji.
Kobieta w stroju staropolskim wygląda atrakcyjnie bez pokazywania swoich nagości. Strój sprawia, że natychmiast staje się damą. Wbrew pozorom to właśnie skromność ubioru podnosi jej atrakcyjność i jako kobiety i jako człowieka, nadaje jej powabu i podkreśla wrodzone piękno. Pani Zena przekonała się o tym przyodziewając dawny polski strój, który dał jej ogromne poczucie wolności od dyktatu mody i konwenansów. Ma też świadomość, że nosząc się w ten sposób promuje prawdziwie naturalne piękno. >

Przejdź dalej

Napisz do Redakcji