nr. 66
VICTORIA, BC,
LISTOPAD 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Wizyta
Mikołaja
Dom Polski
6 grudnia

Zabawa
Sylwestrowa

Dom Polski
31 grudnia


ARTYKUŁY

Od Redakcji

J. Klechta
Spalona kukła

w Wrocławiu

ECK-
Przyjazny kraj

dla uchodźców

W. Widział
Noc Listopadowa

rocznica powstania

Ignacy Humnicki-
Powstanie Listopadowe

oczami świadka

Zenon Fisz-
Choroba i śmierć
Mickiewicza

wspomnienie

E. Korzeniowska-
Czarny kruk
nowa ksiąźka
o Ewie Demarczyk

L.Mongard-
Gorczyca

botanika stosowana

M. Arciszewska-
Ubiór narodowy

moda

Inscenizacja
11 listopada
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 21


Rozmaitości

Indeks autorów

fot. E. Caputa

Inscenizacja


Tego roku obchody Święta Niepodległości Polski, odbyły się w Domu Polskim w Victorii w sposób szczególnie interesujący. Zamiast zwykłej akademii publiczość miała przyjemność obejrzeć przedstawienie, obrazujące dzieje Polski od utraty niepodległości do czasów komunizmu.


Całość pomyślana jako opowieść dziadka dla młodocianych wnuków, złożona ze scenek rodzajowych, była projektem pana Marka Lachowskiego, z którego inicjatywy powstało przy Domu Polskim koło recytatorsko-teatralne.


W przedstawieniu, oprócz organizatora, który śpiewał i akompaniował na akordeonie, brali udział miłośnicy śpiewu i żywego słowa. Inscenizacja złożona ze scenek rodzajowych przeplatana była dobrze prowadzona konferansjerką, patriotycznymi pieśniami i piosenkami.



Dynamiczne, żywe przedstawienie przeniosło publiczność w odległe czasy, w odległe miejsca., napełniało serca radością. Na twarzach widzów malowało się wzruszenie. Po każdym odśpiewanym lub odegranym kawałku zachwyceni widzowie klaskali prosząc o bis.


- Co myśli pani o przedstawieniu? - pytam znajomą, gdy już opadła kurtyna.
- Bardzo mi się podobało. Nie tylko program był ciekawy, ale też wspaniale było wykonanie. Takie swobodne, bezpretensjonalne, no i coś się na tej scenie działo. Był ruch. To robi dużą różnicę. Urozmaica przekaz.


Okazuje się, że w polonijnym środowisku jest wielu wielbicieli teatru, a także wiele nieodkrytych talentów. Gdzieś w trawie piszczy, że ta inscenizacja, to zaczątek czegoś większego?

Przejdź dalej

Napisz do Redakcji