nr. 62
VICTORIA, BC,
CZERWIEC 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Edward Kamiński-
Indie

Zapiski z
podróży

E. Caputa-
Gorączka złota
w muzeum RBCM

H. Jazłowiecka
Niechaj wesoło

dzieje śpiewaczek
chóru White Eagle

Z lamusa-
Mózg Marszałka

Piłusudskiego

Lidia Mongard-
Konwalia

botanika stosowana

E. Caputa
Stefan Norblin
w galerii Stron

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 17


Rozmaitości

Indeks autorów

Fantastyka z lamusa

Mózg Piłusudskiego


Gabinet Piłusudskiego w Belwederze. Na biurku słój z mózgiem.

Wokół postaci Józefa Piłsudskiego narosło wiele apokryficznych historii oraz niezwykłych legend. Wielu współczesnych przypisywało mu zdolności metapsychiczne – takie jak przewidywanie przyszłości czy przynajmniej ruchów przeciwnika w grze w szachy.
Niesamowita legenda nie skończyła się wraz z jego śmiercią, przybrała za to dość ciekawe formy. Jedną z nich jest kwestia mózgu Piłsudskiego, którego badanie miało wyjaśnić, na czym polegał geniusz Marszałka. Co prawda zdaje się, że sam Piłsudski nie był to tego całkiem przekonany (nie znosił lekarzy oraz lekarstw), ale poparł naukowe zainteresowanie zapisując w testamencie swój mózg do badań.
W kilka dni po śmierci Marszałka, 17 maja 1935 roku, powołano Komisję do badań mózgu; w protokole z pierwszego posiedzenia zapisano, że podejmuje się ona „przekazanego jej zaszczytnego zadania. Pracą swą, której przyświeca wysoki cel naukowy, pragnie wyrazić hołd pamięci śp. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Albowiem w ten sposób mózg człowieka genjalnego po raz pierwszy zostanie poddany badaniu architektonicznemu wedle najnowszych wymogów nauki”. W tym czasie mózg Piłsudskiego spoczywał już w płynie złożonym z formaliny i soli karlsbadzkiej. 20 maja opracowano wstępny plan badań: „Najpierw zostanie wykonany odlew mózgu, co potrwa 12 do 14 dni. […] Po wykonaniu odlewu każdą półkulę mózgową dzieli się na 4 bloki i zatapia w parafinie, co trwa około 6 miesięcy. Każdy blok dzieli się na skrawki grubości 20µ, Skrawków będzie przypuszczalnie około 10 000.” Mózg miał zostać przewieziony do Polskiego Instytutu Badań Mózgu w Wilnie, który na tę okoliczność miał zostać doposażony; „Jeden pokój należy wymurować, ponieważ budynek jest drewniany, okna należy zaopatrzyć kratami. Mózg winien być przechowywany w kasie ogniotrwałej; należy zakupić specjalny mikrotom [przyrząd służący do cięcia preparatów biologicznych na cienkie skrawki – przyp. FzL] i 3 szafy do przechowywania skrawków preparatów. Należy również wziąć specjalną laborantkę”. Według kosztorysu, wstępny budżet wynosił 12 300 zł – dla porównania, odbiornik radiowy w tym okresie kosztował średnio 180 złotych. Szefem Polskiego Instytutu Badań Mózgu oraz naukowcem, który miał badać mózg Piłsudskiego był największy specjalista z dziedziny neuroanatomii w Rzeczypospolitej, prof. Maksymilian Rose. Profesor od jakiegoś czasu specjalizował się w badaniu „mózgów elitarnych” – co było modne w tamtym okresie wśród europejskich anatomów. Prekursorem był założony w 1914 roku Berliński Instytut Badania Mózgu; z kolei w Moskiewskim Instytucie Badań Mózgu pocięto na kawałki głowę Lenina. Wileńską placówkę założono w 1928 roku, ale badania były dosyć skromne. Zmienił to dopiero mózg Piłsudskiego, który przewieziono do Wilna, pokrojono, sfotografowano i opisano.  Rose stwierdził: „Każdy znawca przedmiotu już na podstawie badań makroskopowych zwróci uwagę na doskonały rozwój zakrętów, tudzież cały szereg innych ważnych szczegółów […] Piszący te słowa pragnie jednak wstrzymać się od wysnuwania wniosków aż do ukończenia badań architektonicznych”.
Zapowiadała się rewelacja, jednak badań nie ukończono. W listopadzie 1937 roku Rose zmarł nagle na zawał serca w swojej pracowni. Pierwsza część badań, zawierająca detaliczny opis mózgu (wraz z tablicami fotograficznymi i francuskim przekładem), została opublikowana po śmierci profesora w 1938 roku; do dziś zachowało się raptem kilkanaście egzemplarzy tego dzieła, oprawionego w skórę i zamykanego w futerale z klamerkami w kształcie orła. Zwolennicy spiskowych teorii mogą jedynie snuć domysły, że np. wnioski profesora Rose były zbyt niebezpieczne, by ujrzały światło dzienne, więc tajemnicze siły nie pozwoliły mu dokończyć pracy. Ale na tym nie koniec tajemnic związanego z cerebrum Marszałka. W 1939 roku sam mózg zaginął i do dzisiaj nie wiadomo, co się z nim stało. Według jednych teorii miał on trafić do Warszawy i tam ulec zniszczeniu podczas wojny, albo do Berlina lub Moskwy; według innych, preparaty zostały zakopane na terenie wokół Instytutu na ul. Letniej. W ten sposób mózg Piłsudskiego wpisał się w niezwykłą legendę Marszałka. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji