nr. 60
VICTORIA, BC,
MARZEC 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Rekolekcje
Sacred Heart

Konkurs
Być Polakiem

Zgloszenia
do 30 Marca


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Caputa-
Spotkanie

z konsulem

A. Marecki-
Astronomka
Wilhelmina Iwanowska

W. Widział-
Rdzenne języki

w BC

Olga Badowska-
Girl Power

na dzień kobiet

Lidia Mongard-
Wierzba


E. Caputa-
Geolożka

Magdalena Suska

L.Łakomczuch
Marcepan
kulinaria

E. Caputa
Indiański
protest
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 15


Rozmaitości

Indeks autorów

Lidia Mongard

Wierzba



Rodowitym mieszkańcom Zachodniego Wybrzeża Kanady omalże nie sposób wytłumaczyć na czym polega specyficzne zjawisko klimatu środkowo-europejskigo, które pamiętamy jako… “pierwsze podmuchy wiosny”. W znanym mi okręgu pomorsko-kujawskim, zwykle już w lutym doświadczyć  można było kilku słonecznych godzin i powiew ciepłego, pachnącego wiatru. O takiej porze koniecznie się chciało wyjść na długi spacer w nadziei na zobaczenie przebiśniegów, a może nawet usłyszenia skowronka. Wyprawa taka kończyła się układaniem w wazonie skromnego bukietu z pokrytych baziami gałązek wierzbowych. 
Jeśli wierzbowe bazie są niezawodnym znakiem nadchodzącej wiosny, to przysłowiowe “gruszki na wierzbie” znaczą obienicę, która się nigdy nie spełni.  Oba symbole świadczą o bliskości  i intymnej znajomości wierzby. Nic dziwnego, bo rodzina wierzbowatych drzew, krzewów i krzewinek (Salicaceae) liczy blisko pięćset gatunków, które obecnie występują w całej strefie umiarkowanej. 
Właściwości lecznicze wierzby odnotowane w zapisach z Asyrii i Sumerii, polecane były także przez Hippokratesa i późniejszych herbalistów, jako środek przeciwbólowy i obniżający gorączkę. W poczatkach XIX wieku wyizolowano z rośliny aktywny składnik, salicil, który po kilkudziesięciu latach eksperymentów stal się podstawa do syntetycznie produkowanej aspiryny.
Obok zastosowania w lecznictwie wierzba doceniana była jako wszechstronnie przydatne drzewo. Sadzono ja wzdłuż rzek i strumieni, aby ustabilizować brzegi. Prędko rosnąca, była dostępna do przycinania dla potrzeb wikliniarskich i stad kształt pnia uwieńczonego ogromna “głową” przyozdobiona zwieszająca się zielona “czupryna. Taka wystylizowana, forma wierzby jest częścią pomnika Chopina w warszawskich Łazienkach. Giętkie wierzbowe pędy stosowane są w koszykarstwie i meblarstwie oraz do produkcji  płotów, przepierzeń, rybackich sideł, mioteł, wideł i innych narzędzi. Podróżując po Polce można znaleźć parkowe stawy, których brzegi umocnione są kunsztownymi faszynami, jak również “żywe”, wierzbowe rzeźby, altany i pergole. Wiem też, że za przykładem krajów skandynawskich, prowadzi się w Polsce próby uprawy wierzby, jako materiału opalowego. 
Imponujące tempo wzrostu zawdzięcza wierzba energicznemu hormonowi, który może pomoc innym roślinom. Podlewanie ostudzonym naparem z młodych pędów wierzbowych  sprzyja aklimatyzacji ogrodowych sadzonek i ukorzenianiu rozsad.
Pojedyncze drzewo, rosnące pośrodku parkowego trawnika przybiera wdzięczny kształt, znany jako wierzba plącząca. Stało się ono popularnym w sztukach pięknych symbolem żalu , boleści i łez. Dla Polaków wyraźnym przykładem tego nastroju jest znana wojskowa piosenka “Rozszumiały się wierzby plączące….”Jakkolwiek cmentarze i miejskie administracje nie pozwalają na sadzenie tych drzew, ze względu na ogromna ilość opadających jesienią liści i agresywność korzeni. 
Do Ameryki Północnej wierzbę sprowadzili europejscy osadnicy, a tubylcza ludność prędko odkryła jej specjalne właściwości. Znam miejscowa legendę, według której indiańska księżniczka, postanowiła upleść wiklinowy koszyk, aby odwrócić uwagę od nękającego ją bólu głowy, a młode gałązki, pieszczone jej rękami odwzajemniły się kojąc jej dolegliwość. Wierzba w Ameryce używana była do plecenia pojemników, posłań, kołysek, sieci oraz rusztowań do suszenia skór i żywności, a lekkie i giętkie pnie dobrze nadawały się na wsparcie przenośnych domostw - “tipi”.
Wspomniane na początku wierzbowe kwiaty, “bazie” zasługują na specjalna uwagę, bo ich budowa, a szczególnie brak płatków wskazuje, ze wierzba znajduje się na etapie przejściowym i staje się rośliną wiatropylna, niezależną od owadów, co biorąc pod uwagę znane problemy z pszczołami,  może być ewolucyjna zaletą. W wyniku genetycznych manipulacji i szczepień “gruszki na wierzbie (choć na razie niejadalne) są także do osiągnięcia, o czym świadczą drzewa w Kórniku pod Poznaniem i w szczawnickim parku. Możemy więc, spodziewać się dalszych wierzbowych lekcji i niespodzianek.>

.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji