nr. 59
VICTORIA, BC,
STYCZEŃ 2015
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Valentine's
Dom Polski
7 lutego

Bajka o szczęściu
Premiera
Vancouver
8 lutego

Zebranie
Sprawozdawczo
Wyborcze
Dom Polski
22 lutego


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Tadeusz
Konwicki

rozmowa z
pisarzem

E. Caputa-
Film Ida
po obejrzeniu

Zenobi Cyrus-
Prorok Islamu

o Mahomecie

A. Zakrzewicz-
Islam

i Muzułmanie

Lidia Mongard-
Leki

ze zdrowej apteki

A. Zborowska-
Polski Dior

przed wojną
w Warszawie

Józef Hen
Dziennik
zakończenie

E. Baniecka
Wystawa
buddyjskich
relikwii

E. Caputa
Królewska
manufaktura
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 13


Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Caputa

Po obejrzeniu filmu Ida



Niecierpliwie czekałam na ten film. Moja ciekawość rosła w miarę przyznawania polskiemu filmowi kolejnych nagród na europejskich festiwalach w drodze do oskarowej nominacji. Gdy w końcu pokazał się w lokalnej wypożyczalni, obejrzałam go, nie czekając na hollywoodzkie werdykty, a właściwie obejrzałyśmy go z moją 17 letnią córką, uczennicą 11 klasy w kanadyjskim liceum - drugą wojnę już na lekcjach social studies przerabiali.

Już w czołówce widać, że obraz Pawła Pawlikowskiego artystycznie dorównuje doniosłej tematyce z jaką się zmierza. Jak w kilku innych ostatnio kręconych filmach o polsko żydowskich relacjach sięgających genezą czasów drugiej wojny, temat Idy jest pokutny. Akcja fimu toczy się w Polsce w latach sześćdziesiątych pokazanych finezyjnie z odpowiednią dozą nostalgii.

Wysublimowane minimalistycznie biało-czarne zdjęcia Ryszarda Lenczewskiego i Łukasza Żala pokazujące PRL-owskie wnętrza i krajobrazy są po prostu po polsku piękne. Muzyka autorstwa Kristiana E. Andersona i przeboje z lat sześdziesiątych w świetnym wykonaniu Joanny Kulig, stanowią ważny element artystycznej strony filmu. Podobnie jak aktorstwo.

Dwie główne role kobiece nadzwyczajne kontrastowo reprezentują dwa różne bieguny życia złączone nagle wspólną sprawą. Wywiązuje się między nimi związek niewymuszonej bezwarunkowej akceptacji. Znana choćby z Róży, Agata Kulesza wcieliła się w rolę żelaznej prokuratorki, zimnej komunistycznej suki skazującej w latach 50 na śmierć żołnierzy z AK. Młodziutka Joanna Trzebuch gra zakonnicę poszukującą tożsamości przed złożeniem ślubów, ktora nagle dowiaduje się, że jest Żydówką. Obie są dojrzałymi artystkami unoszącymi ciężar gatunkowy swoich ról, jakby były do nich stworzone. Aktorki znakomicie ze sobą współgrają, co nadaje ich kreacjom emocjonalnej głębi. Sprawa, która je jednoczy, to zbrodnia dokonana na ich rodzinie w czasie wojny.

- Ale dlaczego on ich zabił? – zapytała moja córka po scenie w której wieśniak przyznaje się do zabicia żydowskiej rodziny.
Ze zdziwieniem przyjęła moje wyjaśnienie, że pewnie ze strachu, bo jego ojciec pomagał Żydom ukrytym w lesie, co zagrażało bezpieczeństwu całej rodziny, gdyż Niemcy za pomaganie Żydom karali śmiercią całe polskie rodziny. W całej okupowanej Europie tylko Polaków Niemcy tak traktowali.
Tego w kanadyjskich social studies nie wspominali? Nic dziwnego, że w zachodnim świecie coraz częściej ludzie myślą, że to Polacy dokonali Zagłady (Holocaust).

Rzeczywiście z filmu dowiadujemy się, że młody człowiek zabił żydowską rodzinę, bez wyjaśnienia, dlaczego to zrobił. Zbrodniarz nawet po dwudziestu latach pokazuje swoja chciwość, gdyż w zamian za informacje rząda obietnicy, że nie zabiorą mu domu. Obejrzałam, wiec ten film po raz drugi, tak na wszelki wypadek, gdybym może coś przegapiła, ale nie. Film nie wyjaśnia co popchnęło zabójce do zbrodni, a poprzez to niedomówienie przekłamuje historię, staje się merytorycznie nieścisły inaczej zrozumialy przez polska, a inaczej przez zagraniczną publiczność. Co zostanie, po obejrzeniu projekcji Idy w glowie zagranicznego widza? Mimo, że film opowiada o jednostkowej historii, wyjdzie on z kina przekonany, że Polacy są tak samo odpowiedzialni za Zagładę Żydów jak Niemcy, a przecież to nieprawda.

Film ma wiele warstw i odsłania kolejny bolesny rozdział ludzkich dramatów, których przyczyną jest czy była druga wojna. Jego zakończenie w pewnym sensie jest optymistyczne, ale wszystko zależy od życiowej filozofii widzów.>


Film Ida otrzymal dwie nominację do tegorocznego Oskara: za najlepszy film nieanglojęzyczny i najlepsze zdjęcia.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji