nr. 56
VICTORIA, BC,
PAŹDZIERNIK 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Tango
Teatr Polski
Vancouver
28 listopada

60 jubileusz
Domu Polskiego


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Ewa Caputa-
Uciszcie go

ks. Popiełuszko

Edward Potkowski-
Pierwsze księgi
w Polsce
Magdalena Hen-
Luzjana

kupiona od Francji

Józef Han-
Dziennik

ciąg dalszy (7)

Lidia Mongard-
Dąb

i żołędzie

Ewa Caputa-
Polska szkoła
w Victorii

Joanna Jedrzejewska
Polskie szkoły
w Kanadzie

Ewa Caputa-
Zwyczje grzebalne
Prasłowian

Anna Poulton-
Czczenie zmarłych
w Japonii

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 11

Wspólne Niebo
Kosmos Aborygenów
galeria Stron

Rozmaitości

Poznań zaprasza
reklama

Indeks autorów

Ania Poulton

Czczenie zmarłych w Japonii


Japonia jest krajem religii shinto (100 mil) i buddyzmu (100 mil). Japończykom nie przeszkadza przynależność do kilku religii. Jest tam też chrześcijaństwo (1.5 mil) i pozostale religie. Gdy pytałam Japonczyków do jakiej religii należą odpowiadali shinto i buddyzm, a w ich glosie słyszałam lekkie zdziwienie, że o takie rzeczy pytam. Religia shinto jest centralną religią w życiu japończyków i opiera się na bogach zwanych „kami”, których są miliony.
Dzieiątki tysięcy shinto budynków znajduje się w Japonii. Jeśli chodzi japońskie pogrzeby, to ponieważ śmierć jest częścią życia nieczystą i konfliktującą z czystością bialoprzystrojonych budynkow, to nie ma cmentarzy budowanych w pobliżu budynkow shinto.
Chociaż po każdej osobie oczekuje się, że po śmierci stanie się kami, shinto znacznie więcej uwagi przywiązuje do ziemskiego życia niż do … życia po śmierci. Japończycy oddają hołd swoim przodkom i kami odwiedzając świątynie przy wielu życiowych okazjach w państwowe święta i na codzień.
Jeżeli chodzi o pogrzeby japońskie to niestety nigdy w nich nie uczestniczyłam mieszkając w Japonii. Natomiast mieszkałam w domu, którego właściciel zmarł i co miesiąć bardzo dla mnie ciekawe obrządki w tym domu się odbywały.
Tak jak większość Japończyków, zwłoki zostały poddane kremacji czyli spalone, a prochy umieszczone zostały w specjalnym ołtarzyku w jego domu. Ołtarz był piękny, zrobiony z mahoniowego drewna, zawsze przystrojony drobnymi żywymi kwiatami, głównie chryzantemami. Obok kwiatów w punkcie centralnym znajdowała się tabliczka z nowym pośmiertnym imieniem zmarłego. Jego żona raz w miesiącu w towarzystwie mnicha buddyjskiego celebrowała rocznicę śmierci meża. Oboje modlili się przy ołtarzyku. A wyglądało to tak, że mnich czantował i akompaniamentował sobie bębenkiem, a żona medytowała. Uroczystość kończyła się tradycyjnym poczęstunkiem czyli kawą z ciasteczkami. Na zakończenie mnich pobierał opłatę za serwis.
Mam nadzieje, że moja powyższa wzmianka na temat śmierci w religiach Japonii przybliżyła czytelnikowi kraj pachnącej wiśni troszeczkę i być może zasugerowała dalsze rozważania na temat Japonii. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji