nr. 53
VICTORIA, BC,
MAJ 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Dzień Dziecka
Dom Polski
1 czerwca

Night in Tropics
Dance
Dom Polski
7 czerwca

Opiekun
Polskiego Domu
Poszukiwany


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Przechodniu -
powiedz Polsce

o Monte Cassino

Alicja Babkiewicz -
Instytut Józefa
Piłsudskiego

w Nowym Jorku

Rysiek Rydz-
Szwedzkie wakacje

dla polskich dzieci

Józef Han -
Dziennik

ciąg dalszy (4)

Lidia Mongard -
Wiosenne zioła

melisa
i lubczyk

T. Gierymski
Uri Orlev

pisarz

E. Caputa -
Rodeo w
Luxton
fotoreportaż

Najazd Wikingów
w muzeum
RBCM

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 6

Rozmaitości


Indeks autorów

Lidia Mongard

Wiosenne zioła:
melisa i lubczyk


Kto już zaprosił do swojego ogrodu melisę z lubczykiem wie, że są to goście, których nie łatwo się pozbyć, ale jeśli okażemy dość pownosi siebie, aby nie pozwolić im się zbytnio panoszyć warto podtrzymywać zaproszenie. Melisa, po angielsku znana jako Lemon Balm, a po łacinie Melisa offcinalis jest rośliną wspominaną w tekstach starożytnych jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości, a wczesne pisma arabskie są świadectwem, że doceniano ją specjalnie jako środek na „podniesienie ducha”. Uspokajające i relaksujące właściwości melisy są potwierdzane przez współczesną naukę i doprawdy warto spróbować jej preparaty zanim sięgniemy po bardziej radykalne środki.
Jeśli będziemy ją regularnie przycinać, melisa może być ozdobną krzewinką przez cały sezon. Obcięte łodygi mają bardzo wiele zastosowań. Luźną wiązkę wkładamy do papierowej torebki i zawieszamy w przewiewnym miejscu. Po wysuszeniu gnieciemy torebkę, aby odkruszyć liście od łodygi. Liściowy susz można zaparzać jako herbatę, albo zawiązany w chusteczkę dodać do wieczornej kąpieli. Świeży melisowy bukiecik pasuje z pewnością do każdego wazonu i wazonika. Trochę suszu melisy w kaloszach lub obuwiu do biegania poprawia ich kondycję. Dobrze też jest mieć bukiecik melisy w samochodzie.
Wiele nowych sosów sałatowych opartych na bazie balsamicznych octów i owoców, jak figi, granaty czy ananasy zachęca, aby z zielonymi liśćmi wymieszać nie pomidory czy rzodkiewki, ale cząstki owoców cytrusowych czy truskawki, albo inne dostępne jagody. Każda taka sałatka skorzysta z dodatku melisowych listków, a my skorzystamy z ich dobroczynnej właściwości. Przecedzony wywar z łodyg rabarbaru gotowany razem listkami melisy posłodzony do smaku i oziębiony jest doskonała alternatywą dla kupnych płynów orzeźwiających. Napój ma bardzo ładny kolor, warto, więc podawać go w szklanym dzbanku przyozdobionym świeżą gałązką melisy i plastrami zamrożonych łodyg rabarbarowych. Polecam też dodawanie paru świeżych listków lub trochę suszu melisy do każdego dzbanka czy szklanki herbaty zgodnie z zasadą, że czym więcej używamy ziół w codziennych potrawach, tym mniej ich potrzebujemy jako lekarstw.
Z dawnych zapisów i legend wiemy, że lubczyk ogrodowy ceniony był jako afrodyzjak, a także amulet pomagający pozyskać uczucia wybranej osoby; współczesne badania niestety nie potwierdzają tych właściwości. Jeśli jednak skłaniamy się ku tradycyjnej mądrości „że droga do serca wiedzie przez żołądek’, dajmy lubczykowi szansę, bo jest on doskonałą przyprawą do wielu potraw. Levisticum officinale po łacinie, po angielsku Lovage, nazywany jest w niektórych krajach europejskich „rośliną magii”, jako, że smakiem i zapachem przypomina tę przyprawę. Przez dodawanie lubczyku do zup i pieczeni można ograniczyć ilość używania soli. Świeże liście dodają smaku i oryginalności każdej sałacie, a jeśli sami robimy sosy sałatowe „lubczykowy” ma szansę stania się ulubionym.
Korzenie, liście, nasiona lubczyku wchodzą w skład preparatów ziołowych wspomagających trawienie i działających moczopędnie. Herbata zaparzona z liści lubczyku zalecana bywa jako skuteczny środek „na kaca”.
Lubczyk ginie na zimę, ale rośnie prędko i już wczesnym latem może służyć jako atrakcyjny żywopłot. Podobnie jak melisa, jeśli poświęci mu się trochę czasu, może być ozdobą ogrodu. >

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji