nr. 51
VICTORIA, BC,
marzec 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Younger
Than Yesterday
Dom Polski
11 kwietnia

Opiekun
Polskiego Domu
Poszukiwany


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Józef Hen -
DZIENNIK

ciąg dalszy

Ewa Korzeniowska -
Pytanie o
Insurekcję

kościuszkowską

Magdalena Hen-
Na Krymie

jest inaczej

Teodozja Lisiewicz -
Dulębianka
Bojowniczka o prawa
kobiet

Lidia Mongard -
Wiosenne Zieleniny

z cyklu Botanika
stosowana

Co słychać
w muzeum

RBCM

Bogusław Woźniczka -
Topienie Marzanny
fotoreportaż

Memoriał
Bronka Czecha
fotoreportaż

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 6

Rozmaitości


Indeks autorów

Od Redakcji

Na naszych oczach zmieniła się mapa Europy i nie wiadomo, dokąd poprowadzą te zmiany. Strach się bać. Kolejny numer Stron jest jakby wynikiem tego, co się dzieje w odniesieniu do przeszłości. Zresztą sami drodzy czytelnicy ocenicie.

*

Strony, choć są pismem niezależnym służyły i służą Polonii, dlatego, gdy prezes Stowarzyszenia „Biały Orzeł” prosi, by na łamach pisma zwrócić się do Polaków w Victorii z prośbą, by zapisywali się do Stowarzyszenia to Strony prośbę tę przekazują. Chodzi o nowych ludzi żeby nas było więcej, o nowe pomysły, koncepcje remontowe, idee związane z nową formą działalności kulturalnej i społecznej, i z tym w jaki sposób najlepiej wykorzystać potencjał Polskiego Domu, by służył nam wszystkim i następnym pokoleniom.
Nowy zarząd podjął już kroki innowacyjne, usprawniające działalność organizacji i funkcjonowania Domu Polskiego. Zarząd czeka na pomysły, co zrobić by zarabiać pieniądze potrzebne na remonty.
Ja też mam pomysł, otóż dobrze by było, gdyby na terenie Domu Polskiego w soboty, gdy na boisku odbywają się zawody i mecze otworzyć kiosk i sprzedawać w nim hot dogi, bigos, pierogi, barszcz i colę lub piwo. Kiosk zbudowany przez ks. Antoniego Kwartę, stoi bezczynnie za budynkiem. Wystarczy zebrać grupkę ochotników do pracy przy remoncie i obsłudze kiosku, załatwić licencję, stworzyć dobry zespół działania i z naszą lokalizacją mamy całoroczną maszynkę do zarabiania pieniędzy. Prawdę mówiąc, to nie zupełnie mój pomysł, ale tyle razy go już powtarzano, że wydaje mi się, że to ja wymyśliłam, choć tak naprawdę moim pomysłem jest by ten pomysł wprowadzić w realizację. Wystarczy zastanowić się nad liczbami.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji