nr. 36
VICTORIA, BC, czerwiec 2012
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty


OGŁOSZENIA

Pomoc dla Karolka


ARTYKUŁY

Ewa Caputa-
Budowanie Mostówi
przy okazji Euro 2012

Ewa Korzeniowska -
Ojciec jest tu

o Józefie Konradzie

Edward Kamiński -
Bohaterowie szli do boju
70-lecie zbrodni Wołyńskiej
Edward Kamiński -
Porzucie wszelką nadzieję

wspomnienia Wołyń 1942

Magdalena Hen -
Upadek latającego dywanu
arabska wiosna

Egon Trendy -
NEONY
moda powraca

D. W. Higgins -
Krzykacz
z historii Victorii

Fotoreportaż
Parada Victoria day 2012
Rozmaitości

Indeks autorów

Ewa Caputa

Budowanie mostów

„Pierwsza wojna, pal ją sześć to już tyle lat. Druga wojna jeszcze dziś winnych szuka świat…” śpiewał Bułat Okudżawa, rosyjski poeta, bard mojego pokolenia. Najważniejszy tekst w 36 numerze Stron dotyczy spraw czasów wojennych. Są to wspomnienia Pana Edwarda Kamińskiego, naocznego świadka wstrząsających wydarzeń rzezi wołyńskiej z 1943 roku. Istnieje potrzeba, by do dziś wskazywać palcami winnych. To ważny i silny tekst opisujący z trudnością gojące się rany. Straszne były tamte czasy, co nie znaczy, że dziś się nie dzieją okropieństwa w rożnych zakątkach świata, będących w konfliktach wojennych. W Syrii dzieci przywiązuje się do czołgów.
W Polsce panuje szaleństwo na punkcie Euro 2012. Nawet na posiedzeniu Rady Ministrów, członkowie rządu z szalikami na szyjach odśpiewali piosenkę stadionową. Euro 2012 się toczy, a ja zastanawiam się jakie przyniesie ono Polsce korzyści. Okazuje się, że nadspodziewane. No właśnie, co się stanie po zakończeniu Euro, czy Ukraina i Polska dojdą wreszcie do jakiegoś porozumienia? Dobrze byłoby odbudować relacje między sąsiadami, zapomnieć wzajemne pretensje i animozje. Czas zasklepić rany, odbudować mosty. I mimo, że przegraliśmy z kretesem, to jednak wygląda na to, że wygrana może być nasza. Nasza i Ukrainy. I pomijając wszystkie głębokie rany, to być może nadchodzi moment, by zakopać topór wojenny i walczyć o należyte miejsce w Europie dla obu krajów.
Są tacy Polacy w świecie, którym dobro Polski leży na sercu, ale ich miłość do kraju nie jest definiowana w żadnym z programów partii politycznych. Polonusom najczęściej chodzi o to, „żeby Polska była polską”, a jej wartość jest nie wymierzalna żadnymi trendami. Chodzi o to, żeby Polska istniała rosła i nowoczesna się robiła bez kompleksów, bo świat idzie do przodu. Polska XXI wieku, to kraj, który powinien zaistnieć w Europie, bo Polska, jak się okazuje, dotychczas była mało znanym europejskim krajem.
Euro 2012 to wspaniała dla Polski reklama, wspaniały sprawdzian. Jak już się skończy, to nie ważne będą jego wyniki, istotne będzie to, że ludzie nawzajem się poznają i bardziej zaczyną się rozumieć. Im więcej porozumienia tym mniej nienawiści. Osobiście trzymam kciuki za drużynę mistrzów. Ne znam się na piłce, ale polski szalik jakiejś pani w sklepie, która okazała się być Polką, pobudził moje patriotyczne hormony. Polska… Biało Czerwoni…
Po kilku dniach trwania Euro 2012 wiem, ze Polska nie wygrała. Ale jakby i tak się sprawdziła. Jako gospodarz międzynarodowej imprezy sportowej, zaistniała na turystycznej mapie świata. I ma bardzo dużo do zaoferowania. Chciałabym więc wierzyć (i jest to moje własne życzenie, bez poparcia jakiejkolwiek organizacji), że Polska zostanie dostrzeżona jako kraj, o fascynującej historii, który ma na swym kącie ogromne dla Europy zasługi, między innymi, rozgromienie Zakonu Krzyżackiego, pobicie Turków pod Wiedniem i pokonanie komunizmu. Jako najbliższy sąsiad Ukrainy, Polska znajdzie z czasem w sobie tyle siły żeby wybaczyć. I Ukraina wybaczy. Może Euro 2012 będzie takim mostem, przez który przechodzi się do porozumienia.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji