nr. 29
VICTORIA, BC,
październik 2011
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

W DOMU POLSKIM

Jerzy Zelnik
100-lecie urodzin
Czesława Miłosza
21 października

Walne zebranie
23 października

Zabawa Halloween
gra Kumbia
29 października


ARTYKUŁY

Ewa Caputa -
Zrozumieć Poetę
100-lecie urodzin
Czesława Miłosza


Paweł Romaniszyn -
Polska Ziemia w Ugandzie

Reportaż z Afryki


Irena Siemiątkowska -
Ach żęby znów do szkoły
Kolejny rok działalnosci
polskiej szkółki


Magdalena Hen -
W Tajlandii rosną
pieprzowce
Reportaż


Andrzej Jar -
Czerwiec,
wtorek rano
Opowiadanie


Ewa Caputa -
Przeżyj to sam
Rozmowa z
grupą Lombard


Koncert grupy Lombard
Dom Polski, 18 września
fotoreportaż


Rozmaitości

Ewa Caputa

Zrozumieć Poetę

Życie na emigracji wyostrza niekiedy spojrzenie, rozwija świadomość, rozszerza horyzonty, dlatego uważam, że odbiorcy emigracyjny potrafią niekiedy bardziej wczuć się w poetycki świat Czesława Miłosza, niż odbiorcy w Polsce. Urodzony na Litwie, piszący po polsku poeta, mieszkający w kilku krajach: w Polsce, we Francji, w USA, wychował się i żył na pograniczu kultur. Za swoją twórczość otrzymał w 1980 roku literacką nagrodę Nobla.

Być może stało się tak, gdyż wówczas Polska znajdowała się w epicentrum światowego zainteresowania, ale przede wszystkim, dlatego, że poezja Miłosza posiada ogólnoludzki, ponad narodowy, uniwersalny charakter. W przekładach na inne języki wiersze Miłosza brzmią równie zrozumiale jak po polsku, gdyż dotykają sedna człowieczeństwa, są wykładnikiem ogólnoludzkich emocji i egzystencjalnych przemyśleń bez określonych granic. W swej twórczości poeta troszczy się o kondycję człowieka i jego środowiska.

Będąc obywatelem świata, Czesław Miłosz, tak naprawdę nigdzie nie był u siebie. Mieszkając na Litwie należał do polskiej diaspory, wyrósł w polskiej kulturze jego pierwszym językiem był polski, żył bowiem w polskiej rodzinie. Nie pisał po litewsku, a więc nie był Litwinem, choć w wielu swych utworach opisuje piękno litewskiej ziemi, do której tęsknił całe życie. Ameryka też do niego nie należała, bo nie czuł angielskiego tak do końca, nie potrafił bowiem, tworzyć w tym języku. Przynależność poety określa jego język.

Wielu poetów nie potrafiło tworzyć i żyć na emigracji. Tuwim, Wierzyński, Słonimski i inni przyciśnięci biedą i niemocą twórczą odblokowywali się dopiero po powrocie do Polski. Miłoszowi udało się przeżyć na emigracji wiele długich lat, pisząc po polsku. Swą poezją pragnął poprawić świat, tak samo jak poprawić chciał Polskę. Pragnął swą twórczością wyleczyć ją z nietolerancji i etnicznych nienawiści. Traktując Ziemię jako swoją ojczyznę tępił ksenofobiczną zaściankowość, walczył z IX wiecznymi resentymentami wykorzystywanymi do dziś dla politycznych interesów. Protest przeciwko zaśniedziałym myślowym schematom obecny jest w wielu utworach Miłosza poety, eseisty, myśliciela i filozofa.

Poprzez swe kontrowersyjne poglądy, Miłosz stoi w jawnym konflikcie z polskością, choć prowadzony przez niego spór jest mocno osadzony w polskim historycznym i literackim kontekście. Jego przesłanie wyrwane z całości myślowej, sprowadzone do poszczególnych cytatów, przez wielu niesłusznie traktowane jest jako kalumnia wymierzona w Polskę. Tymczasem, ten rzekomy cechujący Miłosza antypolonizm, za który poeta odsądzany jest przez część polskich środowisk od czci i wiary, stanowi świadomie używane narzędzie, którym posługuje się artysta próbując wyzwolić nas z myślowych schematów i dać nam wgląd w inny sposób pojmowanie rzeczywistości.

Zresztą, będziecie mogli to państwo osądzić sami 21 października 20011, o godzinie 18 w Domu Polskim, gdzie odbędzie się spektakl poetycki zatytułowany „Ciemna miłość własna”, podczas którego Czesław Miłosz przemawiać do nas będzie głosem Jerzego Zelnika.

Czesław Miłosz

Traktat moralny
(fragment)

Czy coś ocalić może ziemię?
ż dał tak zwany świt pokoju?
Ruinom troch
ę dał powojów,
Nadziejom gorycz, sercom skryto
ść,
A w
ątpię, czy obudził litość.

Więc tak się moja rzecz zaczyna:
Potrzebna tobie dyscyplina
Eliminacji. Po teorie
Nie si
ęgaj grzecznie i pokornie.
Zmieni si
ę zespół zdań najrzadszy
Gdy zmienisz punkt, z którego patrzysz:
Islandzkie przegl
ądając sagi
Pe
łnej nie dajesz im powagi,
W staroindyjskie w
ątpisz mity,
Obca ci wiedza Atlantydy,
Totemy prymitywnych plemion
Zwyczajów twoich nie odmieni
ą
(Zreszt
ą szacunek im należny
Co dzie
ń, jak trzeba, w hołdzie nieśmy),
Tak na dzisiejsze spojrzyj baśnie.
Trochę z ukosa. choć poważnie.

Biedna Hypatia, z której zdarli
Suknie na placu Aleksandrii,
I czarownice w mie
ście Salem
Sz
ły na śmierć (pewnie z wielkim żalem),
Skyles, od Scytów za to
ścięty,
Że greckim bogom dał prezenty,
Trutki w wi
ęzieniach połykane
I krótki miecz szarpi
ący ranę.
Je
żeli wiesz, co było potem,
To dziwnie ci nad Herodotem,
Maj
ąc znajomość z nocy kresem
Zasiadaj nad Tukidydesem
I purpurowy sok destyluj,
A
ż palcem dotkniesz ziarna stylu
I szukaj, jaki wtedy będzie
Ślad stopy ludzkiej na legendzie.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji