nr. 28
VICTORIA, BC,
czerwiec 2011
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Dzień Rodziców
19 czerwca

Kabaret Kropka nad i
25 czerwca


ARTYKUŁY

Edward Kamiński -
Warcholstwa
Ciąg Dalszy

Ewa Caputa

Pięć minut Poli

Dowiedziałam się o niej w dzieciństwie. Fascynowała mnie przedwojenna czarna pilotka zrobiona z cieniutkiej rafii i jedwabiu, którą znalazłam w przepastnej szafie mojej babci.
– Taki właśnie kapelusz w jednym ze swoich filmów nosiła Pola Negri – powiedziała wtedy babcia.
– Pola Negri? Kto to?
– Apolonia Chałupiec, wiejska dziewczyna spod Lipna, która zrobiła karierę filmową w Hollywood. Była gwiazdą kina niemego, najpierw jej imię wiązano z amantem wszechczasów, Rudolfem Valentino, a potem ze zbrodniarzem wszechczasów, Adolfem Hitlerem.
Zaciekawiła mnie ta polska aktorka o egzotycznym nazwisku; w przedwojennych Kłosach znalazłam jej zdjęcie. Była bardzo ładna. Potem kiedyś wyczytałam w jakimś artykule, że to Pola Negrii była pierwsza kobietą w Ameryce, która zrzuciła pończochy, włożyła na bose nogi sandały i pokazała światu pomalowane na czerwono paznokcie u nog! „Ona krwawi! Krzyczały kobiety na widok hollywoodzkiej gwiazdy. A po kilku tygodniach wiele z nich zrobiło to samo.
Ta anegdotka przypomniała mi się niedawno, gdy po latach znów zetknęłam się z rodowym nazwiskiem Poli Negri. Odwiedzałam w Los Angeles polski kościół w Adams District i dowiedziałam się, że stoi on na terenie byłej posiadłości aktorki, która podarowała ją parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej. Chciałam się dowiedzieć szczegółów od księdza proboszcza, ale ten kategorycznie wszystkiemu zaprzeczył.
– Ludzie różne rzeczy wymyślają. Jedni mówią, ze Pola Negri, drudzy, że Modrzejewska, a ja pani powiem, że one były zbyt biedne, żeby ufundować ten kościół.
A jednak Pola Negrii, choć znane były jej kłopoty finansowe do późnej starości nie była biedna. Umarła 1 sierpnia 1987 roku, zostawiając swój majątek oraz dużą kolekcję cennych klejnotów, książek i dzieł sztuki dwóm uniwersytetom w San Antonio. W tym właśnie mieście spędziła ostatnie kilkadziesiąt lat swojego długiego i ciekawego życia.
Czy była wiejską dziewczyną? Trudno dziś to ustalić. Jej dzieciństwo i wczesna młodość opisywane w autobiografii Memoris of a star budzą pewne wątpliwości. Ale właściwie cała ta autobiografia wydaje się być scenariuszem jeszcze jednego filmu o samotnej księżniczce, bogatej, ale nieszczęśliwej, który nigdy nie został nakręcony.
Jej matka, Eleonora de Kielczeska pochodząca ze zubożałej arystokratycznej rodziny, zakochuje się w swoim przyszłym mężu, słowackim emigrancie Jerzym M Chałupcu od pierwszego wejrzenia (podczas wspólnej konsumpcji truskawki wyłowionej z kieliszka wina!). Popełnia mezalians, wbrew protestom sióstr, wychodząc za mlodzego od siebie o 10 lat mężczyznę.
Apolonia ma sześć lat, gdy w roku 1905 jej ojciec , który w Lipnie prowadził fabrykę blacharską, zostaje uwięziony w warszawskiej Cytadeli za działalność konspiracyjną. Żeby być bliżej męża, Eleonora wraz z córką przenoszą się do Warszawy. Mieszkają przy ulicy Browarnej i żyją w wielkiej biedzie. Po długim oczekiwaniu na rozprawę w końcu dla jej ojca zapada wyrok zsyłki na Syberię. Matka z córka zostają same bez środków do życia. Ich sytuacja materialna stopniowo się poprawia, gdy matka Apolonii dostaje pracę kucharki u bogatej żydowskiej wdowy, pani Fajans. Po śmierci swej chlebodawczyni zakłada własna firmę dostarczajacą posiłki do domów.
Na małą Apolonię zwracają uwagę nauczyciele szkoły baletowej, panstwo Jasińscy. To oni przekonują matkę siedmioletniej dziewczynki, by Pola zaczęła naukę baletu, bo ma w sobie naturalny talent tancerki. Na egzaminach wstępnych do Carskiej Szkoły Baletowej matka Poli spotyka swojego dawnego przyjaciela Kazimierza de Hulewicza, będącego bardzo zamożnym i wpływowym człowiekiem. Do wybuchu wojny pomaga finansowo matce i córce, stając się ich bezinteresownym dobroczyńcą i opiekunem.
Naukę w szkole baletowej przerywa gruźlica. Po kuracji w Zakopanem stan zdrowia Poli się poprawia, ale już nie ma powrotu do baletu. Zrozpaczona dziewczyna stara się o przyjęcie do szkoły teatralnej. Przybiera nazwisko swojej ulubionej włoskiej poetki Ady Negri i by mieć pewność, że się do szkoły dostanie, zmienia datę swojego urodzenia – postarza się o pięć lat (stąd pewnie do dziś trudno ustalić jej faktyczną datę urodzenia, mieszczącą się miedzy 1894, a 1899 rokiem). Zostaje przyjeta.
Pola Negrii jest niezwykle utalentowana. Trzy lata szkoły teatralnej robi w jeden rok. Debiutuje jako siedemnastoletnia dziewczyna w Dzikiej kaczce Ibsena. Nowa gwiazda sceny polskiej rodzi się w jedna noc. Prawdziwy rozgłos przynosi jej rola Klary w Ślubach panieńskich, które jak twierdzi w autobiografii – Aleksander Fredro napisał dla Heleny Modrzejewskiej (sic!). Od początku w teatrze Pola rzuca się w wir pracy. Zarówno dla niej jak i dla reszty zespołu teatralnego najważniejsza jest scena. Nikt nie przejmuje się na przykład faktem, że arcyksiążę Ferdynand został zamordowany i wojna wisi na włosku.
„Wojna nas nie obchodziła. Pozwólmy Rosji prowadzić tę walkę, my będziemy robić to, co zawsze robiliśmy – będziemy się starać przetrwać. Byliśmy jak wyspa otoczona przypływami wojny: Niemcy na zachodzie, Rosja na wschodzie. Wzruszaliśmy ramionami na próby ich wzajemnej destrukcji, interesowały nas wyłącznie nasze próby, prowadzace do premiery.”
W czasie pierwszej wojny światowej Pola Negrii z teatru trafia na ekran. Podpisuje kontrakt z wytwornią Sfinx i gra w siedmiu filmach reżyserowanych przez Aleksandra Hertza. Odnosi natychmiastowy sukces i staje się pierwszą sławną aktorką polskiego kina tamtych czasów. W 1918 roku wyjeżdża do Niemiec.
W Berlinie witają ją jak gwiazdę. Jest zachwycona zarówno przyjęciem w Niemczech jak i wspaniałymi warunkami płacowymi oferowanymi jej przez niemiecką wytwórnię filmową UFA, z którą podpisuje kontrakt. Polska aktorka zdobywa w Niemczech prawdziwy rozgłos – występując w filmach uzdolnionego reżysera Ernesta Lubitcha staje się wkrótce niemiecką królowa niemego kina. W czasie jednej ze swoich podróży między Polską i Niemcami poznaje w Sosnowcu hrabiego Eugeniusza Dębskiego i wkrótce wychodzi za niego za mąż. Małżeństwo trwa dwa lata. W 1923 roku, po sukcesach w Europie, jej filmy Mummy Ma, Madame DuBarry ( w USA Passion), nakręcone w Niemczech w reżyserii Lubitscha, trafiają do amerykańskich kin. Wkrótce Pola zdobywa Hollywood.
W czasie, gdy w Kalifornii rodzi się amerykańska kinematografia, do Stanów Zjednoczonych przybywa rokrocznie milion emigrantów z całego świata. To oni za pięciocentówkę zapełniają sale kinowe we wszystkich większych amerykańskich aglomeracjach. To oni są chłonnymi odbiorcami filmów, czym pośrednio przyczyniają się do rozwoju hollywoodzkiej fabryki snów. Nie bez kozery w historii fimu nazywa się tamte lata złotym okresem Hollywood.
Piękne i tragiczne jest Hollywood lat dwudziestych. To lata wielkich aktorów – Charlie Chaplina, Rudolfa Valentino, Glorii Swanson i wielu innych. Dziś już mało kto o nich pamięta. Do miasta pełnego splendoru, po europejskich sukcesach przybywa w 1923 roku Pola Negrii, by zaistnieć w nim przez pięć lat jak kometa na celuloidowym firmamencie.
Wzruszający jest opis jej lądowania w Nowym Jorku i powitania godnego królowej, w którym również uczestniczyła Polonia ze stosownym transparentem. Pola Negrii ubrana według najnowszej paryskiej mody, obwieszona klejnotami Hohenzollernów i Habsburgów po zejściu na ląd obsypana zostaje kwiatami przez wiwatujący tłum. Nic dziwnego, że przez kilka dni takiego traktowania Pola zwierza się swojej teatralnej koleżance:
– Muszę się przyznać, że się zakochałam.
– To niedobrze moja droga. W kim? – mówi zaintrygowana koleżanka.
– Zakochałam się w Stanach Zjednoczonych. Zakochałam się w Ameryce!
Publiczność amerykańska, która już zna Polę z niemieckich filmów przyjmuje gwiazdę z entuzjastycznie wyrażanymi owacjami. Tajemnicza Polka ma wszelkie atrybuty gwiazdy filmowej wielkiego kalibru: talent, dobre przygotowanie, niepospolitą cygańską urodę i piękne ciało, którym potrafi podczas gry wyrażać emocje. Jest w niej magnetyzm, erotyzm oraz wielka potrzeba miłości i sławy.
Zachwyceni filmami widzowie identyfikujący się z bohaterami filmów, przeżywający iluzję życia na ekranie, chcą wiedzieć wszystko o aktorkach i aktorach, którzy od nadmiaru pieniędzy i sławy zatracają kontakt z rzeczywistością, a w Hollywood prowadzą życie baśniowe, dorównujące temu pokazywanemu w filmach. Sławni aktorzy sterowani przez wytwornie filmowe, by sprostać wymaganiom publiczności sami tworzą swe legendy, wykreowane na potrzeby reklamy i rozgłosu. Przestają być sobą w życiu publicznym, przestają być sobą w życiu prywatnym, które prędzej czy później staje się własnością kinowej publiczności. Pola też wie jak dbać o image gwiazdy.
Przywozi do USA sławę i królewskie nawyki, a oprócz tego kosztowną garderobę, klejnoty i pieniądze. Życie w Hollywood zaczyna w wielkim stylu, dbając bardzo o swój publiczny wizerunek. Jeździ białym rolls-royce’em, otulona kosztownym futrem, obwieszona klejnotami, obok niej w aucie siedzą dwa rosyjskie harty; jej kierowca w słoneczne dni ubrany jest na biało, a w deszczowe na czarno. Pola unika prasy, nie udziela wywiadów, być może z powodu słabej znajomości angielskiego, ale pozwala o sobie mówić i pisać. Plotki o jej romansach, histeriach i ekstrawagancjach obiegają cale Stany Zjednoczone z prędkością telegraficzną. W okresie szczytowej sławy, gdy uważa się Polę Negrii za najbogatszą aktorkę w Hollywood, jej imię nie schodzi ze szpalt gazet. Paramount wydaje specjalny biuletyny opisujące jej zachowanie i sercowe awantury najpierw z Chaplinem, a potem z Valentino. Jest dla wytwórni filmowej maszyną do robienia pieniędzy, zobowiązana kontraktem gra przede wszystkim role wampów ubranych w przedziwne kreacje budzące powszechny podziw. „Jest kobietą, która cierpi, ale mężczyźni też przez nią cierpią”. W życiu również jest femme fatale, którą wykreowali mężczyźni. Wszystkie jej romanse, wszystkie jej małżeństwa są nieszczęśliwe, a jednak aktorka otacza się wyłącznie mężczyznami. Kobiety, oprócz matki, stanowią – do pewnego momentu – marginalną rolę w jej życiu. Bez mężczyzn nie może się obyć. Nauczyła się być w życiu twardą bisnesmenką, ale jest mimo całego swego wyzwolonego seksualizmu, miękką spragnioną miłości kobietą. To wielka tragiczna miłość rzuca cień na jej karierę, wpływa na spadek popularności, na złe notowania w prasie. Można by się pokusić nawet o stwierdzenie, że tragiczna śmierć Rudolfa Valentino w sierpniu 1926 roku jest końcem hollywoodzkiej kariery Podli Negri.
Jej ostentacyjne historyczne zachowanie podczas uroczystości pogrzebowych filmowego idola staje się przedmiotem oskarżeń. Wielu twierdzi, ze Pola rzucając się na trumnę kochanka zrobiła z siebie żałosne pośmiewisko. Z pewnością przesadziła chcąc pokryć trumnę swojego niedoszłego męża dywanem utkanym z białych róż z czerwonym napisem POLA.
Z jej własnych relacji wynika jednak, że był to akt głębokiej rozpaczy po stracie jedynego człowieka, którego prawdziwie kochała. Popularność straciła zdradzając kult Rudiego gdy weszła w związek małżeński z gruzińskim księciem Sergiuszem Midiwanii (małżeństwo trwało cztery lata). Jakkolwiek by nie było, prawdą jest, że wkrótce po śmierci Rudolfa Valentino hollywoodzkie notowania Poli spadają tak nisko, że aktorka odczuwa finansowe tego skutki. Oczywiście do spadku rynkowej popularności gwizdy przyczynia się również coraz częściej wprowadzana do filmu fonia - obcy ciężki akcent Poli brzmi niedobrze. Coraz trudniej też o role pięknych pełnych seksapilu kobiet w amerykańskim filmie, który podporządkowany został kodeksowi przyzwoitości. Spadek popularności i brak perspektyw na zatrudnienie w Hollywood zmusza Polę do wyjazdu do Trzeciej Rzeszy.
Nie wyjeżdżała z Hollywood jako biedaczka. Jak sama pisała, posiadała ogromny majątek – 5 milionów dolarów w gotówce, biżuterię i nieruchomości zarówno Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. Przez kilka lat jako księżna Midovani jest nawet posiadaczką średniowiecznego zamku we Francji, w którym zamieszkała jej matka.
W Niemczech Pola podpisała poważny kontrakt z centralą UFA znajdującej się pod kontrolą partii nazistowskiej, mimo, że zdawała sobie sprawę z panującej tam sytuacji politycznej. Krotko przed wyjazdem z Ameryki poznała w Palm Spring Alberta Einsteina, jednego z pierwszych uciekinierów z hitlerowskich Niemiec, który wiele opowiadał o panujących tam nastrojach. Wiedziała, więc, na co się godzi podpisując umowy. Nie wiadomo, więc czy decyzja o kręceniu filmów dla Trzecie Rzeszy podejmuje artystka, która za wszelką cenę potrzebuje pracy, czy oportunistka kierująca się wizją wysokich dochodów. Ale czy rzeczywiście nie zdawała sobie sprawy z tego, ze nie tylko sobie przysparza bogactwa? „Choć nie zdawałam sobie wówczas tego sprawy…byłam wartościowa jako źródło przynoszące duży dochód w obcej walucie, niezbędnej do zbrojenia…”
W czasie pobytu w Niemczech wybuchają liczne związane z nią skandale szeroko omawiane w prasie. W 1935 roku nakręca film Mazurka, który staje się ulubionym filmem Hitlera. Francuski magazyn Pour Vos oskarża ja o romans z Hitlerem. Negri dementuje te pogłoski wytaczając magazynowi proces, który wygrała, jednakowoż efekt tej plotki rzuca na nią cień na resztę życia. Sama tak skomentowała ten incydent w swej biografii: „Jako artystka i kobieta nie byłam bardziej odpowiedzialna za to, że stałam się ulubioną aktorką Hitlera, niż za zbrodnie popełnione przez więźniów Alcatraz, którzy kiedyś uznali mnie za swoją ulubioną gwiazdę filmową.”
Tuz przed wybuchem II wojny światowej ucieka z Niemiec do Francji, a stamtąd przedostaje się do USA. Mimo usilnych starań nie udaje jej się ponownie zaistnieć w świecie filmu (nakręciła tylko jeszcze jeden film). Zrozumiała, że pięć minut jej sławy w Hollywood minęło bezpowrotnie. Samotna, zrujnowana (z kapitałem uwięzionym w Europie) wiedzie smutne życie w Nowym Jorku, martwiąc się o matkę, która została we Francji.
Pewnego dnia, wiosną 1948 roku spotkała na ulicy znajomą z dawnych lat, dziennikarkę radiową i kompozytorkę Margaret West. Kobiety na tyle się zaprzyjaźniły, że zamieszkały razem i dzieliły wspólnie resztę życia najpierw w południowej Kalifornii, a potem w San Antonio w stanie Texas, skąd z zamożnej arystokratycznej rodziny pochodziła West. To ona pomogła Poli w sprowadzeniu do Stanów jej matki Eleonory Chalupiec, której nazwisko widnieje na mosiężnej płytce przy wejściu do kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Jasnogórskiej w Adams District w LA. W swych wspomnieniach Pola Negri ze wzruszeniem opisuje pierwszą mszę, jaka odbyła się tu w 1955 roku, w nowo otwartym kościele, do którego powstania przyczyniła się na prośbę i za pośrednictwem matki, choć rzeczywiście nigdy nie była właścicielką posiadłości należącej do polskiej parafii.
Sława minęła, a Pola do końca swoich dni była samozwańczą arystokratką żyjącą szampanem, kawiorem i blaskiem przeszłości. Mieszkała w domu ze służbą, otulała się kosztownymi futrami, upiększała zimnym blaskiem klejnotów, do końca życia była egzaltowaną damą. Była też gwiazdą, dowodzą tego liczne filmy oraz nagrody. Ale kim naprawdę była? Po przeczytaniu jej biografii dochodzę do wniosku, że gdzieś tam w głębi duszy ciągle była jednak biedną polską dziewczyną spod Lipna, która wychowała się na ulicy Browarnej. Zrobiwszy karierę w filmie, dyktowała światową modę. Pilotka w szafie mojej babci jest tego dowodem.

Następny artykuł:

Napisz do Redakcji