nr. 28
VICTORIA, BC,
czerwiec 2011
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty


NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Dzień Rodziców
19 czerwca

Kabaret Kropka nad i
25 czerwca


ARTYKUŁY

Edward Kamiński -
Warcholstwa
Ciąg Dalszy

Ewa Caputa

Są koncerty, których się nie zapomina przez lata. Taki koncert odbył się 15 maja w Domu Polskim. Grał polonijny zespół the White Eagle Band. Konferansjerkę prowadziła Grażyna Sommerfeld, pomagał jej w tym Stanisław Lasak, „góral rodowity spod samiuśkich Tater”.


Folkowy zespół the White Eagle Band, powstały przed kilkoma laty z inicjatywy Ryszarda Rudzkiego, podczas koncertu promował swoją pierwsza płytę, która jest podsumowaniem dotychczasowego repertuaru grupy. Grając na nowym sprzęcie, zakupionym przez Stowarzyszenie Biały Orzeł, the White Eagle Band brzmiał znakomicie. W odnowionej górnej sali Polskiego Domu muzycy z zespołu dali z siebie wszystko, częstując widownię żywiołową i dynamiczną porcją ludowej muzyki.


Publiczność klaskała w rytm muzyki i żywo reagowała na „Halne nutki”, bo taki właśnie nosi tytuł wydany przez zespół CD. Chwilami siedziała zadumana z sercami przepełnionymi rozrzewnieniem. Czasem podnosiła się do tańca. Muzyka dobrze znana, a ciągle jakby się jej słuchało od nowa, bo przebrzmiewa w niej melodia starego kraju. W oczach mieniły się kolory góralskich odziewków, czasem łzy. Było pięknie i wzruszająco.

Wydanie tej płyty, wielkie przedsięwzięcie, które od dawna było marzeniem grupy, dokonane zostało nie lada wysiłkiem. Do nagrań zespół przygotowywał się intensywnie przez ponad sześć miesięcy. Piatek, świątek - dwa razy w tygodniu odbywały się próby.


– Każdy z nas włożył w ten dysk ok. 125 godzin swojej pracy. No i należy oczywiście zaznaczyć, że to ta dodatkowa praca w wolnych chwilach, bo każdy z członków grupy pracuje również zarobkowo. – mówi Ryszard Rudzki.
Zespół złożony z 9 muzyków i wokalistów śpiewa muzykę z różnych regionów Polski, oraz utwory pisane przez członków grupy, choć najbardziej lubi grać muzykę góralską, mimo, że nikt z grupy nie jest rodowitym góralem, a każdy na dodatek pochodzi z innej części Polski. Ale przecież coś ich łączy. Mają wspólną pasję, którą jest polska muzyka ludowa, która stała się inspiracją nagranego CD. Dzięki płycie można sobie słuchać ich muzykowania, kiedy tylko przyjdzie ochota.

– To CD to ważne osiągnięcie – powiedział po koncercie pan konsul, Paweł Kopeć, który specjalnie z okazji promocji płyty wraz z żoną przyjechal z Vancouver – gdyż jest dowodem na to, że pracujecie nad krzewieniem polskości.

Warto zaoptrzyć się w ten CD. W ładnej szacie graficznej może być dobrym prezentem dla znajomych. Tym bardziej, że gdzieś podsłuchałam, ze to jedna z niewielu takich płyt wydanych ostatnimi czasy w Ameryce. A wiec jakby perełka. Wydając tę płytę zespół the White Eagle zaistniał na firmamencie polonijnej muzyki.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji